SKLEP FOREVER BUSINESS OWNER

FBO EWA SIBRECHT

ID: 480000132708

Twój koszyk: 0.00 PLN

Dezodorant czy antyperspirant? Wybieraj świadomie!

Często podążamy ślepo za tym co modne, wygodne lub utrwalone w głowie obrazami z TV. Dlaczego warto wiedzieć więcej? By móc wybierać świadomie spośród produktów dostępnych na rynku.

Mowa o dezodorantach, antyperspirantach i blokerach.
Co wybrać? Dlaczego? Czy popularne dezodoranty mogą być szkodliwe?

Artykuł oparty o badania naukowe oraz wiedzę praktyczną okiem chemika.


Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Innsbrucku, w Austrii przeprowadzili badania pokazujące związek pomiędzy korzystaniem z antyperspirantów stosowanych pod pachę, a zachorowaniami na raka piersi. Podstawową substancją czynną stosowaną w antyperspirantach są sole glinu (aluminium), które reagując z wydzielanym potem powodują zablokowanie przewodów gruczołów potowych.

Niektóre wcześniejsze badania wskazywały na możliwość występowania związku pomiędzy stosowaniem antyperspirantów na bazie soli glinu a rakiem piersi. Sole glinu dają się powiązać ze stresem oksydacyjnym oraz uszkodzeniami DNA. W badanach na myszach wykazano, że taka koncentracja glinu, jaką zmierzono w piersiach kobiet prowadzi do przekształcenia komórek nabłonkowych sutka w komórki nowotworowe i powstania guzów nowotworowych wraz z przerzutami. Inne badanie wskazywało na genotoksyczność i prawdopodobnie rakotwórcze działanie soli glinu oraz na możliwe powiązanie stosowania antyperspirantów z rozwojem raka piersi.

Naukowcy z Innsbrucku przeprowadzili badanie na grupie 418 kobiet, w której znalazło się 209 pacjentek ze stwierdzonym rakiem piersi oraz 209 kobiet zdrowych w grupie kontrolnej. Wszystkie uczestniczki badania odpowiedziały na pytania specjalnie skonstruowanej ankiety dotyczącej między innymi stosowania antyperspirantów pod pachę. Dodatkowo u 100 chorych oraz u 52 zdrowych kobiet zbadano koncentrację aluminium w tkankach piersi pobierając po kilka próbek od jednej osoby.

Badanie wykazało znaczący związek pomiędzy stosowaniem antyperspirantów zawierających aluminium a ryzykiem zachorowania na raka piersi. U tych kobiet, które rozpoczęły stosowanie antyperspirantów pod pachę przez ukończeniem 30 roku życia i stosowały je kilka razy dziennie ryzyko zachorowania na raka okazało się być prawie 4 razy większe. Wyniki badań pobranych tkanek wykazały, że koncentracja aluminium w piersiach kobiet z wykrytym rakiem była znacząco większa (5,8 nmol/g) niż u kobiet zdrowych z grupy kontrolnej (3,8 nmol/g).

Badanie wskazuje, że częste stosowanie antyperspirantów może prowadzić do gromadzenia się aluminium w tkance piersi, oraz że może prowadzić u kobiet, które je stosują kilka razy dziennie, zaczynając w wieku poniżej 30 lat, do zwiększonego ryzyka zachorowania na raka piersi
. Badacze zalecają ostrożność i umiar przy korzystaniu z antyperspirantów pod pachę.


Żródło: Use of Underarm Cosmetic Products in Relation to Risk of Breast Cancer: A Case-Control Study, National Center for Biotechnology Information, USA


Aluminium w dezodorantach stało się w ostatnim czasie tematem gorących dyskusji. U osób o wrażliwej skórze często powoduje podrażnienia lub reakcje alergiczne. Krytycy ostrzegają też, że zamyka ujście kanalików potowych, uniemożliwia usuwanie szkodliwych toksyn, a w dodatku przedostaje się do wnętrza tkanek, co może być niebezpieczne dla zdrowia. Używanie dezodorantów bez aluminium wydaje się więc bardziej korzystne pod wieloma względami.

Bardzo ważne moim zdaniem jest, żebyśmy rozróżniali dezodoranty i antyperspiranty – to dwa zupełnie inne produkty o innym zadaniu. Dezodorant ma sprawiać, żebyśmy funkcjonowali normalnie, żeby nasze ciało funkcjonowało normalnie – tak, jak zostało stworzone. Mamy się pocić i jednocześnie czuć się komfortowo. Nasz pot nie ma zapachu a pocenie się ma wiele bardzo ważnych zadań w naszym organizmie i jest ważne dla zdrowia. Nasze kłopoty powodują bakterie, które w tym pocie funkcjonują – są z nim powiązane. Dezodorant tworzy nieprzychylne dla nich środowisko. Zatrzymują one rozwój bakterii, które rozkładają pot. Dzięki temu nadal się pocimy, nie czujemy jednak przykrego zapachu. Możemy mieć jednak wilgotne plamy na odzieży.

W przypadku antyperspirantu wygląda to inaczej. Blokowana jest naturalna potrzeba organizmu do pocenia się. Pod skórą zostają toksyny, których organizm wraz z potem chciałby się pozbyć. Nie może jednak, ponieważ jest blokowany i zostaje w ciele. Jak myślisz, co się z nim tam dzieje? Ja aż boję się zgadywać. Sole aluminium mają wpływ na kanaliki, którymi pot jest wydzielany przez organizm. Aluminium zwęża je. Niektórzy producenci antyperspirantów wprowadzają nas w błąd. Zamieszczają na swoich antyperspirantach nazwę dezodorant. Dodatkowo aluminium w połączeniu z potem brudzi na żółto ubranie. Producenci dodają do antyperspirantu domieszki silikonu, mimo to nie jest to zbyt skuteczne.

Sole aluminium łączy się już z powstawaniem raka piersi oraz chorobą Alzheimera. Cały czas trwają w wielu ośrodkach naukowych badania na ten temat.

Dezodoranty nie brudzą odzieży. Nie musimy się martwić o nieestetyczne, często trudne do usunięcia (albo nieusuwalne) plamy.

Są osoby, które wybierają tzw. ałun. To rozwiązanie ma ogromny minus. Nazwa ałun sugeruje już, że jest to preparat na bazie aluminium. Kryształ ałunu to w rzeczywistości glin czyli aluminium.


Wybieram zdrowie. Dezodoranty zawierają nawet do 25% chlorku glinu (aluminium). Dowiedziono, że może on powodować zachorowania na raka piersi lub pojawianie się torbieli. 

Opowiem Wam moją historię związaną z tym produktem.

Około 20 lat temu dostałam go od mojej Mamy, która już wtedy świadomie zakupiła pastę, dezodorant i emulsję rozgrzewającą. To produkty, które pamiętam na półce "od zawsze"... Dziś jestem dumna z mojej Mamy, która już wtedy! świadomie wybierała produkty. Dając mi go wspomniała tylko "używaj- żebyś nie miała raka piersi". Przyznam, że ten produkt gościł w mojej łazience jeszcze długo przed rozpoczęciem mojego "aloesowego biznesu". Z zawodu jestem chemikiem, biotechnologiem. Przeżyłam już ciężką chorobę mojej Córki i Męża- zabrakło nam wtedy wiedzy i świadomości. Teraz wiem, że warto korzystać póki czas. To moja historia Forever. Zaczęła się od dezodorantu i pasty do zębów.


Bolesna "zmiana"?! To portwa tylko chwilę!

Trudny może być okres przejściowy z blokera czy antyperspirantu na naturalny dezodorant bez aluminium. Dlaczego? Skóra zaczyna oddychać, odblokowują się i lekko poszerzają kanaliki potowe. Organizm musi poradzić sobie i usunąć to, co te kanaliki blokowało. Pierwszy tydzień czy dwa a nawet miesiąc to czas, w którym organizm doprowadza się do równowagi. Moim zdaniem łatwiej jest taką zmianę przeprowadzać późną wiosną czy latem. Wówczas nie nosimy zazwyczaj dużej ilości odzieży i nie mamy problemu z tym, co wydostanie się spod pach. Warto zaopatrzyć się w ręczniczek papierowy i nawet kilka razy w ciągu dnia przemywać pachy i nakładać nową warstwę dezodorantu. Organizm szybko wróci do równowagi i wówczas przykrego zapachu już nie będzie. Ciało niedługo zacznie funkcjonować normalnie.

Dlaczego warto wybrać >> dezodorant aloesowy Forever <<? Nie zawiera soli aluminium, blokerów i pozwala czuć się czysto i świeżo. Ma delikatny, dla wielu osób niewyczuwalny zapach. Można więc go śmiało łączyć z ulubionym zapachem perfum. Zapach dezodorantu jest na tyle uniwersalny, że mogą go używać zarówno panie jak i panowie oraz dzieci. Uwielbiam to, że Aloe Ever Shield z aloesu, nie zostawia plam na odzieży. Nie klei się do ubrań. Wystarczy dodać go do porannej rutyny. Po umyciu się aplikujemy dezodorant, czekamy kilka minut, żeby zdążył wyschnąć i gotowe. Będziemy czuć się komfortowo przez cały dzień.


Ewa

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów